BeautyWeb - strona główna BeautyWeb. Bezpłatna konsultacja

Baza wiedzy

Odpowiedzi, których szukasz przed zakupem strony

Piszemy krótko i konkretnie: najpierw odpowiedź w dwóch zdaniach, potem szczegóły. Każdy wpis powstał z pytania, które usłyszeliśmy w rozmowie z właścicielką salonu.

Koszty

3 wpisy

Ile kosztuje strona dla salonu beauty?

Wizytówka to 2000 zł, rozbudowana strona z logo 3000 zł, a projekt dla kliniki wyceniamy indywidualnie. Płatność zawsze 50% na start i 50% po odbiorze, bez zadatku.

W cenie są teksty, konfiguracja domeny i hostingu, szkolenie i 30 dni poprawek. Poza tym płacisz tylko za domenę i hosting - 200–300 zł rocznie, bezpośrednio dostawcy.

Zobacz pełny cennik →

Czy strona za 800 zł ma sens?

Ma sens jako wizytówka do pokazania adresu, ale nie jako narzędzie do zdobywania klientek. W tej cenie nikt nie napisze tekstów, nie ustawi wizytówki Google i nie zbada, czego szukają Twoje klientki.

Jeśli budżet jest napięty, lepiej zacząć od pakietu Wizytówka za 2000 zł i dołożyć rezerwacje później, niż kupić stronę, której trzeba będzie wymienić po pół roku.

Po jakim czasie strona się zwraca?

Przy średniej wizycie 180 zł strona za 3000 zł zwraca się po około 17 nowych klientkach. U salonów, z którymi pracujemy, dzieje się to zwykle w pierwszym kwartale po starcie.

Drugą częścią zwrotu jest prowizja, której już nie płacisz od klientek przychodzących bezpośrednio. To kwota, która wraca każdego miesiąca.

Policz to na kalkulatorze →

Booksy i prowizje

3 wpisy

Ile realnie oddaję aplikacji rocznie?

Przy 30 wizytach miesięcznie po 180 zł i prowizji 10% to około 6 480 zł rocznie. Tyle kosztuje dwukrotnie więcej niż rozbudowana strona, którą płacisz raz.

Stawki różnią się między planami i dotyczą zwykle nowych klientek z marketplace'u, więc policz to na swoich liczbach - kalkulator robi to w dwóch suwakach.

Otwórz kalkulator prowizji →

Czy muszę zrezygnować z Booksy?

Nie - i zwykle odradzamy nagłe wypisanie się. Sensowniej jest wpiąć Booksy w stronę i stopniowo przenosić stałe klientki na własny kanał rezerwacji.

Po kilku miesiącach zobaczysz w statystykach, ile rezerwacji przychodzi bezpośrednio. Wtedy decyzja o planie w aplikacji jest już policzalna, a nie emocjonalna.

Jak zdobyć klientki bez Booksy?

Wystarczają trzy źródła: wizytówka Google, strona z cennikiem i formularzem oraz Instagram z linkiem w bio. Wizytówka przyprowadza telefon, strona domyka decyzję, Instagram buduje zaufanie.

Klucz jest w tym, żeby każde z tych miejsc kończyło się tą samą akcją: telefonem albo zostawionym numerem. Trzy różne ścieżki bez wspólnego celu nie zapełniają grafiku.

Google i AI

3 wpisy

Czy wizytówka Google wystarczy zamiast strony?

Wizytówka przyprowadza telefon, ale nie odpowiada na pytania o ceny i nie zbiera numerów po godzinach. Najlepiej działają razem: wizytówka jako wejście, strona jako miejsce decyzji.

Google chętniej pokazuje wizytówki, które mają podpiętą stronę z tymi samymi danymi. Dlatego oba elementy ustawiamy zawsze razem, w każdym pakiecie.

Co to AEO i czy mnie dotyczy?

AEO to przygotowanie strony tak, żeby ChatGPT i Perplexity mogły polecić Twój salon z nazwy. Dotyczy Cię, jeśli klientki pytają AI „gdzie na dobry zabieg w moim mieście” - a robią to coraz częściej.

W praktyce to trzy rzeczy: dane strukturalne o usługach, odpowiedzi pisane wprost na stronie i spójność z wizytówką Google. Robimy to w każdym pakiecie.

Zobacz, jak działa u Ubud Spa →

Czy potrzebuję pozycjonowania za 1000 zł miesięcznie?

Przy salonie działającym lokalnie zwykle nie. Wizytówka Google, opinie i strona z frazami „zabieg + miasto” robią większość roboty bez abonamentu.

Abonament SEO ma sens dopiero przy klinice walczącej o frazy w dużym mieście. Wtedy mówimy to wprost i pokazujemy, na co konkretnie idą pieniądze.

Treści na stronę

3 wpisy

Czy muszę pokazywać ceny na stronie?

Tak - ceny odsiewają zapytania, na które nie chcesz odpowiadać. Oprawa po dodaniu cennika ma 70% mniej pytań „ile kosztuje?” w wiadomościach.

Jeśli cena zależy od stanu paznokci albo długości włosów, podajemy widełki i zdanie o tym, co je zmienia. To działa lepiej niż „cena ustalana indywidualnie”.

Nie mam dobrych zdjęć salonu. Co teraz?

Zdjęcia z telefonu wystarczają, jeśli wiesz, co fotografować. Dostajesz listę kadrów: stanowisko przy dziennym świetle, dłonie po zabiegu, detal, wejście do salonu.

Nie używamy zdjęć ze stocku - klientka rozpoznaje je od razu i traci zaufanie. Sesję proponujemy tylko przy większych projektach, gdy materiału naprawdę brakuje.

Kto pisze teksty na stronę?

My - na podstawie jednej rozmowy o Twoich zabiegach i klientkach. Ty tylko akceptujesz albo poprawiasz, bez pisania od zera.

Piszemy językiem klientki, nie branżowym. Zamiast „aplikacja produktu hybrydowego” pojawia się „hybryda, która trzyma 4 tygodnie” - bo tak ludzie szukają.

Nie ma tu Twojego pytania?

Zadaj je w 30-minutowej rozmowie - bezpłatnie i bez umowy. Jeśli odpowiedź przyda się innym, dopiszemy ją do bazy wiedzy.